www.chemiabudowlana.info
Salon, czy też jak kto woli, pokój dzienny, to pomieszczenie, w którym wszyscy domownicy spędzają zazwyczaj najwięcej czasu. To tutaj relaksujemy się po pracy, bawimy się z dziećmi, przyjmujemy gości, często także spożywamy posiłki. Urządzając go musimy więc zadbać o odpowiednią kolorystykę ścian, która sprawi, że będziemy czuć się tam komfortowo. Największe możliwości daje pod tym względem olbrzymi wybór dostępnych na rynku farb. Decydując o wyborze konkretnego produktu, w żadnym wypadku nie powinniśmy jednak kierować się wyłącznie kryterium kolorystycznym. Zależnie od naszych potrzeb, musimy wziąć pod uwagę między innymi odporność farby na zmywanie i ścieranie, ewentualną zawartość substancji szkodliwych, czy poziom paroprzepuszczalności.
fot. Dulux
Już sama myśl o wycieczce do supermarketu budowlanego w celu zakupu odpowiedniej farby może przyprawiać nas o zawrót głowy. Oferta producentów i sprzedawców jest obecnie tak szeroka, że właściwie nie wiadomo, co kupić. Chcąc wybrać właściwy produkt, przede wszystkim powinniśmy więc odpowiedzieć sobie na pytanie, czego od niego oczekujemy.
Dzieciaki, kłopoty i ściany…
Jeżeli chcemy, by ściany w naszym salonie zachowały ładny, estetyczny wygląd przez długie lata, wybrana przez nas farba powinna cechować się dużą odpornością na ścieranie i zmywanie. Ten parametr jest istotny zwłaszcza, kiedy mamy małe dzieci. Nasze ściany sa wówczas narażone na różnorodne zabrudzenia, takie jak ślady rąk, czy przejawy dziecięcego talentu artystycznego ( kredki, pisaki, farbki plakatowe itp.) Ważna jest także odporność powłok na uszkodzenia mechaniczne.
Jeżeli któryś z domowników cierpi na alergię, warto zwrócić baczniejszą uwagę na rodzaj i ilość substancji, mogących wywołać niepożądane reakcje naszego organizmu. Tak na prawdę, nie ma farb, które nie zawierałyby zupełnie substancji szkodliwych. W jednych jest ich po prostu mniej, a w innych więcej, ale farby nigdy nie są pod tym względem zupełnie neutralne. Najpopularniejszymi farbami ekologicznymi są farby wodorozcieńczalne. Ich główny rozpuszczalnik, to woda, która stanowi około 80 procent farby. Dzięki temu zmniejsza się emisja szkodliwych rozpuszczalników organicznych do pomieszczenia. Mniejsze jest także ryzyko pożaru.
fot. Benjamin Moore
Paroprzepuszczalność
W pokoju dziennym zaleca się stosowanie farb o wysokiej paroprzepuszczalności. Ściany pochłaniają i oddają parę wodną. Zapewnia to dobry i zdrowy klimat we wnętrzach.
fot. Dekoral
Takie wymogi spełniają farby akrylowe, czyli farby wodorozcieńczalne o spoiwie żywicznym. Mają bardzo dobrą zdolność krycia, są trwałe i odporne na zabrudzenia. Pomalowane nimi ściany można delikatnie zmywać wodą z niewielkim dodatkiem detergentów. Można nimi malować wszystkie rodzaje podłoży, czyli beton zwykły i porowaty, tynki cementowe, cementowo-wapienne, żywiczne, gipsowe, ceglane, płyty gipsowo-kartonowe, drewno. Farby akrylowe nadają się od razu do malowania, nie trzeba ich rozcieńczać, chyba, że pomieszczenie było malowane w ciągu kilku dni i farba trochę wyschła, wtedy można dodać odrobinę wody i dobrze wymieszać.
Jeśli ściany salonu są w dobrym stanie, można wybrać farbę półmatową, a jeśli nierówne, to lepiej kupić matową, która ukryje wszelkie nierówności. Do pomieszczeń takich jak salony I sypialnie najlepiej nadają się farby:
akrylowe: obecnie najpopularniejsze; mają wysoką zdolność krycia – czasem wystarczy jedna warstwa, aby ściana zyskała odpowiedni kolor; powłoka farby akrylowej może pokryć niewielkie rysy; farby te mają wysoką paroprzepuszczalność, czyli przepuszczają parę wodną i powietrze; tworzą gładką i trwałą powłokę, której zabrudzenia można delikatnie przemywać wodą,
lateksowe: droższe niż akrylowe, ale bardzo trwałe; doskonale przepuszczają parę wodną; pomalowane nimi ściany są odporne na ścieranie, zmywanie i na wilgoć,
akrylowo-lateksowe: powierzchnie pomalowane tymi farbami są odporne na uszkodzenia mechaniczne, przepuszczają parę wodną, są odporne na wilgoć, farby te są droższe od akrylowych,
winylowe: mają mniejszą paroprzepuszczalność i odporność na zabrudzenia niż farby akrylowe; po wyschnięciu ich powłoka jest elastyczna i odporna na uszkodzenia, dzięki temu, że dobrze trzyma się podłoża; ściany pomalowane tymi farbami są odporne na kwasy i alkalia;
winylowo-akrylowe: łączą w sobie cechy obu rodzajów farb.
ceramiczne: gdzie powłoka jest w 100% ceramiczna, i nie jest tylko dodana do farby jako komponent, a odporność takich produktów jest niekiedy większa niż farb elewacyjnych.
fot. Dulux
Dobre przygotowanie podstawą sukcesu
Aby efekt końcowy planowanego remontu nie okazał się biegunowo odległy od naszego wyobrażenia, bezwzględnie musimy zadbać o odpowiednie przygotowanie ścian do malowania. Jeżeli bowiem ich powierzchnia jest nierówna, poplamiona, porysowana, lub krucha, sama farba nie spowoduje specjalnych zmian w wyglądzie pomieszczenia.
Dobór zabiegów, które musimy wykonać przed rozpoczęciem malowania zależy od stanu powierzchni ścian. Proces ten inaczej wygląda w przypadku podłoża nowego, a inaczej w przypadku podłoża starego.
Kiedy podłoże jest nowe, tradycyjne tynki można malować (i gruntować) po co najmniej trzech tygodniach od chwili ułożenia. W wypadku zastosowania Tzw. tynku suchego, (płyty gipsowo-kartonowe), ściany maluje się po wyschnięciu masy szpachlowej wypełniającej spoiny pomiędzy nimi, czyli po upływie jednego dnia lub kilku dni (w zależności od temperatury i wilgotności panujących w pomieszczeniu). Jeżeli podłoże jest zbyt chłonne, należy je zagruntować.
fot. Dekoral
W wypadku podłoża starego, możemy spotkać się z różnymi sytuacjami:
- podłoże pyli, kruszy się albo ma dużą chłonność – trzeba je zagruntować preparatem, który poprawi jego parametry, na przykład Uni-Gruntem;
- podłoże jest poplamione – można je zeszlifować papierem ściernym, wywabić plamy preparatem emulgującym albo zamalować farbą gruntująco-izolującą;
- tynk odspaja się od muru – należy skuć te fragmenty, które po uderzeniu młotkiem wydają głuchy odgłos, a następnie w miejscach ubytków położyć nowy tynk;
- podłoże jest pocięte przez rysy – pęknięcia wypełnia się elastyczną zaprawą albo masą uszczelniającą. Na rysę nakleja się siatkę lub taśmę wzmacniającą;
- farba się złuszcza – musi zostać usunięta. Najpierw trzeba ją namoczyć, a dopiero potem zdzierać. Gdy farba odspoiła się tylko miejscowo, ubytek wystarczy uzupełnić masą szpachlową i przeszlifować papierem ściernym;
- podłoże pomalowane jest farbą klejową – przed nanoszeniem nowych farb dyspersyjnych musi być dokładnie zmyta, na przykład wodą z szarym mydłem. Gdy ściana jest pomalowana tylko jedną lub dwiema warstwami takiej farby, wystarczy ją pokryć gruntem do porowatych podłoży;
- podłoże jest wytapetowane – niektóre rodzaje tapet można malować. Jest to dobre rozwiązanie, gdy są one równo ułożone i nie odspajają się od ściany. Jeżeli jest inaczej, tapetę należy zerwać. Można to zrobić, używając specjalnego preparatu rozpuszczającego klej mocujący ją do ściany – najpierw nakłuwa się tapetę, a potem nakłada na jej powierzchnię preparat i pozostawia na czas zalecany przez jego producenta. By usunąć tapetę papierową, wystarczy namoczyć ją ciepłą wodą z dodatkiem detergentu albo zastosować urządzenie do odmaczania parą wodną.
fot. Dulux
O środkach gruntujących
Grunt jest oczywiście podstawą różnych prac wykończeniowych. Stosuje się go nie tylko przed malowaniem , ale także przed gipsowaniem, tapetowaniem, przyklejaniem płytek i innymi zabiegami remontowymi. Grunty, w zależności od przeznaczenia i typu, wsiąkają w powierzchnię, wzmacniają ją, pozwalają równo nakładać farbę, tynk, szpachle, kleje do tapet i płytek, a także zmniejszyć zużycie farby i zapobiec powstaniu grzyba i pleśni. A więc, przy użyciu odpowiedniego gruntu, w dużym stopniu polepsza się jakość prac wykończeniowych.
Minęły już czasy, gdy do wszystkich prac używano gruntu jednego gatunku. Teraz przy wyborze gruntu należy ocenić typ powierzchni, właściwości klimatyczne pomieszczenia, właściwości materiału wykończeniowego itd. Jak więc wybrać odpowiedni grunt?
Zależy to przede wszystkim od materiału, z którym planujemy pracować. Należy pamiętać, by wybierać grunt i farby wyprodukowane na tej samej bazie. Na przykład, dla wodnej akrylowej, dyspersyjnej farby trzeba wybierać grunty akrylowe, rozcieńczane wodą. Można nimi pokryć powierzchnie szpachlowane, płyty gipsowo – kartonowe, cegły, beton itd.
fot. Benjamin Moore
Zasadniczo wyróżnia się grunty głęboko penetrujące, oraz wzmacniające. Podstawową ich różnicą jest wielkość cząsteczek materiału wiążącego: w głęboko penetrujących gruntach są one 8 -10 razy mniejsze niż we wzmacniających, dlatego grunt penetrujący lekko dociera do porów podłoża. Wzmacniający grunt skleja i wzmacnia powierzchnię podłoża, głęboko penetrujący zaś przesiąka do 10 mm od powierzchni podłoża i wzmacnia całą powierzchnię.
Nie znaczy to, że wzmacniający grunt jest gorszy od penetrującego. Gruntów tych używa się w różnych przypadkach. Penetrujący grunt jest używany do mało porowatych i mało wsiąkających powierzchni, takich jak płyty gipsowo – kartonowe, cegły itd. oraz przed nakładaniem tynku lub kleju do płytek na powierzchnie grubowarstwowe. Wzmacniających gruntów używa się przed malowaniem albo klejeniem tapet na powierzchnie szpachlowane lub wcześniej malowane wodnymi dyspersyjnymi farbami.
Niektórzy nieuczciwi producenci na opakowaniach swojej produkcji piszą, że jest to „głęboko penetrujący grunt”, a tak jednak nie jest. Jak więc je odróżnić?
Prawdziwy głęboko penetrujący grunt jest mętnawym roztworem. Wzmacniający zaś najczęściej jest białym płynem, podobnym do mleka, ponieważ cząsteczki twardych wiążących materiałów są większe i nie przepuszczają światła. A więc, pierwsza reguła – przy zakupie trzeba zwrócić uwagę, czy kupowane tworzywo jest klarowne.
Druga właściwość – ilość twardych cząstek, która powinna być wskazana w technicznej instrukcji produktu albo na etykietce. Jeżeli w głęboko penetrującym gruncie ilość twardych cząsteczek nie przewyższa 10-12%, potrzebnych właściwości nie otrzymamy, ponieważ skład zawiera bardzo mało akrylowej dyspersji, jeżeli zaś więcej – wówczas może to być grunt wzmacniający.
fot. Dulux
Grunty specjalne
Grunty specjalne nie wyróżniają się właściwościami dekoracyjnymi, dlatego do wykończeń widocznych nie są używane. Jednak nie należy ich lekceważyć. Oszczędzając będziecie mieli więcej wydatków, ponieważ będziecie potrzebować więcej innych materiałów, zdrożeją prace wykończeniowe.
Grunty można podzielić na kilka większych grup według substancji wiążących:
- Akrylowe. Zarówno jak farby akrylowe, używane są prawie do wszystkich powierzchni (tynk, beton, cegły, drewno). Wyróżniają się takimi oto właściwościami: nie mają specyficznego zapachu i wysychają w ciągu 2-5 godzin. Nie zaleca się ich użycie jako pokrycia ochronnego do czarnych metali, ponieważ po pewnym czasie zaczną rdzewieć.
- Alkidowe. Najlepiej jest ich używać do drewna, ponieważ „najeżają” strukturę, co sprawia, że powierzchnia staje się chłonna i schnie 10-15 godzin.
- Gliftowe. Są przeznaczone do suchych pomieszczeń. Schną 24 godziny. Zazwyczaj są używane do pierwszego pokrycia metalowych powierzchni.
- Chlorowinylowe. Najlepiej pasują do powierzchni metalowych. Używa się ich również do tynkowanych ceglanych i betonowych powierzchni. Ich zalety ukazują się przy chłodnej pogodzie. Przy temperaturze 18-20 0 C schną około godziny. Nie zaleca się ich do prac wewnętrznych.
- Poliwinylowe. Przy pokojowej temperaturze wysychają po 30 minutach. Są używane tylko do tworzenia warstwy pod farbę poliwinylową
- Poliuretanowe. W ich składzie są toksyczne rozpuszczalniki, dlatego nie wolno ich używać w zamkniętych pomieszczeniach. Używane są zazwyczaj do tynkowanych i drewnianych powierzchni.
- Fenolowe. Używa się ich jako pierwotnej nawierzchni do drewna i metalu. Wysychają z ciągu 10-12 godzin.
fot. Benjamin Moore
Kiedy już ustalimy, jakie wymagania powinna spełniać nasza farba, i jakie zabiegi musimy wykonać, by salon po remoncie spełniał nasze oczekiwania jakościowe, możemy wreszcie zabrać się za wybór odpowiednich kolorów. Pamiętajmy przy tym jednak, że wzorniki barw które oglądamy w sklepach mogą wprowadzić nas w błąd. Oglądane w sztucznym oświetleniu kolory będą wyglądać inaczej niż na ścianie oświetlonej światłem dziennym. Dobrze jest więc zapytać, czy obsługa sklepu nie dysponuje specjalną lampą imitującą domowe światło sztuczne – przeanalizowana pod nią barwa będzie znacznie bardziej zbliżona do tej, którą później zobaczymy na naszych ścianach. Dobrze też – a znaczna większość producentów posiada to w swojej ofercie – kupić próbkę farby i pomalować nią niewielki fragment ściany, by zobaczyć, jak „gra” na niej światło i jak zmienia się natężenie barwy. Jednak i pomalowanie na próbę kawałka ściany nie daje gwarancji oczekiwanego efektu – na małej powierzchni kolor wydaje się bowiem mniej intensywny. Dobrze też wiedzieć, że farby z wysokim połyskiem podkreślą wszelkie niedoskonałości podłoża, uwidocznią np. krzywizny ścian. Błyszczące ściany będą jednak z pewnością łatwiejsze do utrzymania w czystości, bo brud się nie trzyma śliskich powierzchni.
fot. Dekoral
Jaki kolor wybrać?
Podejmując tę decyzję, musimy ograniczyć się już do farb spełniających nasze oczekiwania jakościowe. Taka sytuacja może znacznie ułatwić sprawę, ponieważ wiemy już, jaki rodzaj farb chcemy kupić. Pozwoli nam to na szybkie zorientowanie się gdzie ich szukać.
Producenci proponują gotowe palety tonalne inspirowane naturą, egzotyką odmiennych kultur, czy europejskich tradycji regionalnych i historycznych. Dzięki odpowiednim programom komputerowym, możemy stworzyć wizualizację naszego przyszłego salonu i zobaczyć jak będzie wyglądał po zastosowaniu takich czy innych kolorów.
Malowanie daje wielką przewagę nad innymi sposobami wykończenia ścian: prostą i tanią metodą możemy całkowicie odmienić oblicze wnętrza. Do niedawna najpopularniejsze było malowanie wszystkich ścian na jednakowy kolor, lub na przykład jednej na kolor kontrastujący z barwą pozostałych. Obecnie coraz częściej wprowadza się różnego rodzaju urozmaicenia, jak chociażby malowanie jednej ściany na dwa różne kolory. Popularne staje się ozdabianie ścian przy użyciu gotowych szablonów i stempli – to bardzo modne! Możemy także skorzystać z usług artysty lub zdolnego rzemieślnika i zamówić piękne ścienne malowidło. To ostatnie rozwiązanie zazwyczaj bywa jednak dość kosztowne.
Jeśli zależy nam na ścianach z charakterem, wybierzmy coś z bogatej oferty farb i tynków dekoracyjnych. Stuki i powłoki strukturalne pozwalają wyczarować wrażenie trójwymiaru, efektowne imitacje zatartych fresków czy kamienia naturalnego, albo powierzchnie do złudzenia przypominające płótno, blachę stalową czy miedzianą, macicę perłową lub skórę.
fot. Dulux
Kolor salonu jest jednym z najistotniejszych czynników kształtowania przestrzeni. Barwy oddziałują również na psychikę, decydując o naszym samopoczuciu. Kolory takie jak żółć, pomarańcz i czerwień działają pobudzająco, natomiast fiolet, zieleń i błękit – uspokajająco. Decydując się na określoną barwę należy zastanowić się, jak będzie ona odbierana. Kolory salonu są bowiem postrzegane znacznie szybciej niż faktura czy kształt. Kolor ma decydujący wpływ na nasz odbiór wnętrza. Barwy jasne, pastelowe odbijają światło, dzięki czemu pomieszczenie wydaje się większe i przestronniejsze. Odwrotnie jest z kolorami ciemnymi, nasyconymi, które optycznie zmniejszają pomieszczenie, ale jednocześnie sprzyjają tworzeniu intymnej atmosfery. Wiadomo też, że ten sam kolor w dziennym świetle i przy sztucznym oświetleniu, wygląda inaczej. Stosując dyskretne i dekoracyjne oświetlenie wzmacniamy intensywność barwy, potęgując jej działanie. Warto też zwrócić uwagę na usytuowanie wnętrza względem słońca. W pomieszczeniach wychodzących na północ nie powinno się stosować ciemnych barw, które będą działały przygnębiająco.
Na odbiór barw ma również wpływ rodzaj powierzchni, na której zostały zastosowane. Na gładkich kolory będą sprawiały wrażenie jaśniejszych, a na chropowatych – ciemniejszych i mniej intensywnych.
fot. Dekoral
Tłem uniwersalnym dla innych kolorów jest biel. Jednak zastosowana w pomieszczeniu samotnie stwarza wrażenie chłodu i braku przytulności. Natomiast znakomicie współgra z innymi kolorami. Pod wpływem światła biel przyjmuje delikatny odcień, ulegając jednocześnie wpływowi sąsiadujących z nią kolorów.
Odcienie szarości, barwy neutralnej, świetnie wydobywają we wnętrzu przedmioty o intensywnych kolorach. Są też znakomitym tłem dla roślinności i kwiatów. Szarości są często wykorzystywane we wnętrzach nowoczesnych, minimalistycznych, wyposażonych w proste meble.
Brązy i beże dają poczucie ciepła i solidności. Beże pasują do każdego wnętrza, natomiast brąz jest najbardziej odpowiedni do gabinetów.
Kolor zielony, w zależności od nasycenia żółci i błękitu, może mieć chłodną lub ciepłą temperaturę. Chłodne odcienie wpływają na nas kojąco i relaksująco, dlatego ich zastosowanie w salonie jest jak najbardziej uzasadnione.
Błękity wpływają uspokajająco, nastrajając do zadumy. Niekiedy, w zimnym świetle, wywołują odczucia chłodu, wyobcowania i melancholii. Kolor niebieski świetnie sprawdza się w sypialni, natomiast lepiej nie stosować go w salonie, czy jadalni.
Czerwień pobudza aktywność fizyczną, więc warto ją stosować w pokojach ćwiczeń. Może być też użyta na klatkach schodowych i w przedpokojach. Nie nadaje się jednak do pokojów pracy, gdzie potrzebna jest koncentracja i spokój.
fot. Benjamin Moore
Zestawienia harmonijne tworzą kolory sąsiadujące ze sobą w kole barw, czyli np. żółty i zielony, niebieski i turkusowy. Malując pomieszczenie takimi barwami nadamy mu łagodny i interesujący wygląd. Jednocześnie uzyskamy wrażenie przestronności.
We wnętrzu ogromnie ważne są zestawienia różnych barw ze sobą. Zestawienia monochromatyczne (różne odcienie tego samego koloru) są najbezpieczniejsze. Poprzez wtapianie barw i zastosowanie we wnętrzu kilku tonacji jednego koloru, eliminowane są ostre, mogące drażnić oko kontrasty. Z tego też względu, do pomalowania ścian, sufitu i elementów drewnianych w salonie należy wykorzystać trzy odcienie jednej barwy. Najjaśniejszym kolorem pokrywa się sufit, pośrednim ściany, a najciemniejszym framugi drzwi i listwy przypodłogowe. Jeśli pomieszczenie jest zbyt wysokie, warto zmienić kolejność i pośrednim kolorem pomalować sufit, a najjaśniejszym ściany. Pozwoli to na optyczne obniżenie pokoju.
Kontrastowe zestawienie barw to najbardziej odważny sposób aranżacji wnętrza. Żeby pomieszczenie nabrało wyrazistości i bardziej zdecydowanego wyglądu, należy zastosować przeciwstawne sobie kolory.
Opracował: Leszek Zawadzki
Źródła: chemiabudowlana.info, budowaplus.pl, muratordompl, budujemydom.pl, BM Polska, Dekoral, Dulux, Śnieżka.